sobota, 25 września 2010

4th

25 września godzina 21:30

Tsaaa. Sobota, wieczór, rytmy te same - bo Within Temptation. Zastanawiające jest najbardziej to czy zagadać ; czy też nie. Niby ładna jest ,ale cholera będzie trzeba przeanalizować jednak swoją myśl co do osoby. Przynajmniej już mi lepiej :D a od czego? Chyba logiczne co do poprzednich postów ,ale to tam whatever :P ale nasuwa się jedno - Polibuda w Wawie czy też w Gdańsku. To jest straszny kaprys. Z jednej strony lepsza Wawa ; bo można się spotykać ze starymi znajomymi itp. ,a z drugiej strony Gdańsk, codzienne nudne życie ,ale może coś się zmieni? Może nie wiem.

Nie mam weny ,ale to tam pierdzielić to XD dziś od tak se :P

czwartek, 9 września 2010

3rd

9 września godzina 20:38

Znasz takie uczucie kiedy wiesz ,że nie wiadomo co się stanie jak pójdziesz w tą stronę ,zamiast w drugą? Na pewno znasz :P Wyruszenie na pocztę zamiast pójście na pojebane fakultety z angielskiego było oczywiste - odebrać jakąś dziwną przesyłkę. W pogodę dosyć ciepłą ,kiedy to chodziłem na czarno ; czarne spodnie, czarna bluza, czarne desanty już nieźle zużyte ,chociaż nawet dobrze wyglądają niż się spodziewałem, i oczywiście Ciemno zielona czapka ,a na plecach odwiecznie niezastąpiona kostka. Oczywista rzecz jednak jest gdy się spotka starego kumpla z gimnazjum i się gawędzi na temat przyszłości itp itd & everythink... Dojście do poczty - małe pomieszczenie dosyć jak na tą pocztę na Obłużu centrum ale jednak coś ; rozmowa z jakąś debilną kobitą ,która się patrzy na mnie jak na ćpuna lub na zabójcę dwugłowych wiewiórek. W kwitku jaki zastałem wczoraj w skrzynce pisało DUŻA paczka, lecz okazuje się jednak ,że to jednak nie jest wcale duże ; koperta wielkości zeszytu ,a w niej? Upragniona nagroda z Konkursu Pepsi na facebooku :D

"Zaś wkońcu do kuźwy nędzy~!"

Powiedziałem sobie w myślach i polazłem z dobrym humorem do miejsca zameldowania...
Dalej mnie gnębi to ,że nie mieszkam w Warszawie i nie mogę się widzieć z nią ,ale dam radę zdam wszystkie jebane duperele i Polibuda Warszawska hello~! Jak to mawiają :

"Czas pokaże i wynagrodzi swoją mękę."

Ale czy na pewno? Czy ten czas nie zrobi mi na złość jak gra Elements lub szkoła?
Niewiadomo...
Oby było inaczej...

sobota, 4 września 2010

2nd

4 września godzina 21:10

Wieczór ,jak wieczór... z lampką wina i bułką czosnkową, w ponury deszczowy wieczór... W rytmach Within Temptation - Forgiven... zapach unoszącego się czosnku w powietrzu jest intensywny ,który się miesza ze smakiem wytrawnego francuskiego wina.
Ocena osoby ,że jest pedałem wkurwia katygorycznie ,ale co poradzić... są ludzie i pierwotniaki ;p a zdarzają się grzyby i taborety ^^".
Powrót do szkoły, nowe problemy, nowe sytuacje... ,ale zawsze jedno pozostanie to samo - Ludzie którzy są idiotami do sześcianu wręcz z okresu kamienia łupanego.
Może to coś znaczy? Bąć może też nie? Nie wiadomo co pokaże los, czy da wycisk po raz kolejny czy też dopomoże w osiągnięciu swojego celu - Warszawa, Studia i oczywiście ona... gdyby ona wiedziała jak się staram o to by wszystko naprawić to by może było prościej... no ale czas goi rany. Trzeba czekać... i czekać...

"Jeżeli będziesz dość cierpliwy, to na pewno się uda"

Oby tak było...
Oby...