czwartek, 9 września 2010

3rd

9 września godzina 20:38

Znasz takie uczucie kiedy wiesz ,że nie wiadomo co się stanie jak pójdziesz w tą stronę ,zamiast w drugą? Na pewno znasz :P Wyruszenie na pocztę zamiast pójście na pojebane fakultety z angielskiego było oczywiste - odebrać jakąś dziwną przesyłkę. W pogodę dosyć ciepłą ,kiedy to chodziłem na czarno ; czarne spodnie, czarna bluza, czarne desanty już nieźle zużyte ,chociaż nawet dobrze wyglądają niż się spodziewałem, i oczywiście Ciemno zielona czapka ,a na plecach odwiecznie niezastąpiona kostka. Oczywista rzecz jednak jest gdy się spotka starego kumpla z gimnazjum i się gawędzi na temat przyszłości itp itd & everythink... Dojście do poczty - małe pomieszczenie dosyć jak na tą pocztę na Obłużu centrum ale jednak coś ; rozmowa z jakąś debilną kobitą ,która się patrzy na mnie jak na ćpuna lub na zabójcę dwugłowych wiewiórek. W kwitku jaki zastałem wczoraj w skrzynce pisało DUŻA paczka, lecz okazuje się jednak ,że to jednak nie jest wcale duże ; koperta wielkości zeszytu ,a w niej? Upragniona nagroda z Konkursu Pepsi na facebooku :D

"Zaś wkońcu do kuźwy nędzy~!"

Powiedziałem sobie w myślach i polazłem z dobrym humorem do miejsca zameldowania...
Dalej mnie gnębi to ,że nie mieszkam w Warszawie i nie mogę się widzieć z nią ,ale dam radę zdam wszystkie jebane duperele i Polibuda Warszawska hello~! Jak to mawiają :

"Czas pokaże i wynagrodzi swoją mękę."

Ale czy na pewno? Czy ten czas nie zrobi mi na złość jak gra Elements lub szkoła?
Niewiadomo...
Oby było inaczej...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz